Kura w czerwonych spodenkach, a do tego domek-podusia, powstawały na raty. Wykrój kury leżał, przygotowany dużo wcześniej, a to już u mnie połowa sukcesu. Nadszedł dzień realizacji . Kurka zajęła mi kilka godzin, dopiero po kilku dniach powstała do kompletu podusia.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz