Jakiś czas temu uszyłam dla mojej wnuczki książeczkę z filcu. Pierwsze koty za płoty, jest trochę do poprawy, ale poza tym jestem zadowolona. Niestety okazało się, że dopiero po kilku miesiącach Noemi dorosła do prezentu. Dzisiaj pięknie układa, przykleja i cieszy babci oczy😊
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz