czwartek, 2 stycznia 2014

Tilda "Anioł"

Święta, Święta i po Świętach.
Piękny czas z rodziną, smaczne jedzonko, czas relacji z najbliższymi. Bardzo lubię ten okres, może dlatego,że mam miłe wspomnienia z dzieciństwa. Moi rodzice przygotowywali się dużo wcześniej do  Świąt. Pomarańcze, orzechy i dla każdego talerz słodyczy. Wspólne ubieranie choinki, światełka i Mikołaj rozdający prezenty.
Dzisiaj moja radość jest jeszcze większa, bo wiem, że Jezus nie był postacią z bajek, ale  naprawdę narodził się 2000 lat temu,żeby po 33 latach pozwolić się ukrzyżować za mnie. Wierzę, że kiedy umrę, spotkam się z NIM i będę żyła wiecznie :)



Tilda uszyta przeze mnie, a choineczka  i wiele innych ślicznych ozdób wykonała moja synowa Monisia :)



2 komentarze:

  1. Marylko, pięknie ubrałaś w słowa to co mam w sercu - o radości z przyjścia na świat i powołaniu Jezusa.

    OdpowiedzUsuń